Są pierwszą miejscowością mijaną na Półwyspie. Dzięki bezpiecznej, płytkiej Zatoce, na której zawsze wieją wiatry, Chałupy stały się jednym z najlepszych miejsc do uprawiania windsurfingu w Europie. Wieś słynie ze swojej szerokiej, piaszczystej plaży ciągnącej się od strony Morza Bałtyckiego wzdłuż całej miejscowości jak i znanej wszystkim chociażby z poisenki Zbigniewa Wodeckiego w piosence "Chałupy welcome to", obecnie praktycznie nieuczęszczanej plaży nudystów.
Prócz atrakcyjnego dla turysty położenia poszczycić się można żywą kulturą ludową i pielęgnowaniem dobrych, rybackich tradycji. Liczne prywatne kwatery, pensjonaty i ośrodki wypoczynkowe zapraszają przez cały rok.
Niewątpliwą zaletą plaży jest jej bardzo piękne położenie. Nie dość, że wspomniana odległość od ośrodków życia już sama w sobie sortuje typ przechodniów, to na dodatek na wydmie rośnie na całej długości (nie tylko w Chałupach, ale na całym półwyspie) piękny lasek sosnowy. Lasek służy wszelakim potrzebom - jest płotem grubości 20 metrów, który sprawia, że jadąc drogą wydaje się, że przejeżdżamy przez niezamieszkałą głuszę; jest też parawanem dla prywatnych spotkań niektórych naturystów; jednocześnie maskuje podglądaczy.
Chałupy to plaża naprawdę urocza. Piasek jest drobny, woda czysta, dno bardzo łagodnie wchodzi w dół, co 200 metrów od brzegu w głąb morza są powbijane falochrony z drewnianych pali.
źródło: www.naturyzm.org.pl